Problem martwego pola

Nie można zaprzeczyć, że praca na placu budowy jest niebezpieczną profesją. Dlatego tak ważne jest przestrzeganie zasad bezpieczeństwa i higieny pracy w tym miejscu oraz zapewnienie możliwie najwyższej jakości udogodnień gwarantujących większy spokój pracownika.

Każdy, kto pracował jako operator dużych maszyn budowlanych, doskonale zdaje sobie sprawę z problemu, jakim jest martwe pole. Jest to obszar wokół pojazdu, którego nie widać w żadnym z lusterek. Niebezpieczeństwo wzrasta w czasie ruchu pojazdów do tyłu, a według badań maszyny takie jak walce czy spycharki przez niemal połowę czasu pracy poruszają się w ten właśnie sposób. Jak radzić sobie z niebezpieczeństwem?

Warto zainstalować dodatkowe lusterka, które zwiększają zakres widzialnego pola dookoła maszyny. Obecnie w powszechnym użyciu znajdują się także systemy pozwalające ostrzegać osoby znajdujące się na placu budowy, że dany pojazd będzie poruszał się na biegu wstecznym – sygnał dźwiękowy i świetlny uruchamia się automatycznie po zmianie położenia drążka zmiany biegów.

Dodatkowo coraz bardziej popularne są instalowane z tyłu pojazdu kamery, które całkowicie redukują zagrożenie martwym polem. Wbrew pozorom poza zewnętrznym „wspomagaczom” ważne jest także to, jak wygląda kabina operatora. Na przykład obecność okien panoramicznych, zwanych inaczej skyline, ułatwia znacznie bezpieczne manewrowanie.

Oczywiście, żaden system bezpieczeństwa nie zastąpi zdrowego rozsądku zarówno po stronie kierującego, jak i osób poruszających się po placu budowy na piechotę. Lusterka i kamery pomagają jednak zredukować ryzyko wypadku w ekstremalnych sytuacjach.